Wybierz język/ Choose language: Image Image Image Image Image Image Image Image






Koło naukowe Asian Global Players powstało w Wyższej Szkole Biznesu- National- Louis University www.wsb-nlu.edu.pl w Nowym Sączu w 2008 r. Głównym celem jest propagowanie wiedzy oraz dostarczanie informacji o krajach Dalekiego Wschodu dla mieszkańców Polski i Europy.

Chindogu- genialne wynalazki czy japońskie śmieci?

30 kwietnia 2009 | Jarosław Czapliński

Chindogu- genialne wynalazki czy japońskie śmieci?

Chindogu (z jap. dziwne narzędzie) to japońskie innowacje, które z założenia maja usprawniać proste czynności, tak proste, że w rzeczywistości ich udoskonalanie może okazać się niepotrzebne. Termin po raz pierwszy został użyty w 1991 roku przez Don Papia na łamach anglojęzycznej gazety "Tokio Journal". Najbardziej znany projektant, a zarazem prekursor gadżetów to komik- Kenji Kawakami, który sam stworzył ponad sześćset różnych chindogu. Do najbardziej popularnych można zaliczyć: okulary ułatwiające zakrapianie oczu, masło w sztyfcie do smarowania grzanek, parasolka przymocowana do głowy, dzięki której mamy wolne obie dłonie lub dwustronna szczoteczka, która pomaga nam zaoszczędzić trochę naszego wolnego czasu.

Część jego pomysłów można obejrzeć w Internecie. Poniżej link do jednego z wielu filmów z ów prekursorem w roli głównej oraz jego innowacjami:



Jednak nie każdy gadżet może nosić miano chindogu. Kawakami określił dziesięć zasad, które innowacja musi spełniać aby mogła dołączyć do zacnego grona japońskich wynalazków. Zaliczamy do nich:
1. chindogu nie może być używany w rzeczywistości, chociaż na taki wygląda,
2. musi być zrobione tak by działało,
3. musi przełamywać konwenanse,
4. musi mieć charakter codzienny,
5. nie może być sprzedawany,
6. nie może być opatentowany,
7. nie może być śmieszny,
8. nie może poruszać tematu tabu,
9. ma być apolityczny,
10.ma być areligijny,

Zgodnie z tymi zasadami, chindogu powinno być innowacją pozornie przydatną na co dzień, dlatego często nazywane jest ,,sztuką niepotrzebnych wynalazków". Nie może poruszać tematów tabu, a także jego zaprojektowanie nie powinno być motywowane tylko wzbudzeniem śmiechu u innych. Chindogu to nie tylko gadżety, ale także manifest przeciwko społeczeństwu opartemu na konsumpcjonizmie dlatego też nie może być one sprzedawane, o czym mówi jedna z zasad Kawakami'ego. Ludzi szczególnie zainteresowanych Chindogu, zrzesza międzynarodowa organizacja International Chindogu Society z siedzibą w Los Angeles, która posiada już ponad 10 000 członków na całym świecie. Osoby zrzeszone sami tworzą własne projekty wg wcześniej wymienionych zasad swego prekursora. Niedawno ukazała się książka "101 Useless Japanese Inventions", autorstwa Kawakami'ego w której zebrano najciekawsze wynalazki. W Polsce chindogu wzbudza różne skrajne odczucia; część osób uważa je za bezużyteczne śmieci, a część za genialne wynalazki. Ja natomiast uważam, że wciąż zbyt słabo znamy kulturę Japońską, żebyśmy ją mogli zrozumieć lub oceniać.



O autorze:
Jarosław Czapliński

Student pierwszego roku zarządzania w WSB-NLU w Nowym Sączu.
E-mail: